|||

Czeski ślad – cztery stulecia wspólnej historii

W jednym z poprzednich artykułów opisywaliśmy dynastie monarsze, których przedstawiciele sprawowali rządy nad naszym miastem. Rody panujące reprezentowały jednocześnie określone organizmy państwowe, spośród których najdłużej – bo przez niemal 400 lat – ziemia namysłowska związana była z Koroną Królestwa Czech.
 

Na początku warto wyjaśnić istotne rozróżnienie: Królestwo Czech i Korona Królestwa Czech, zwana także Koroną Świętego Wacława, nie są pojęciami tożsamymi. To drugie obejmowało znacznie szerszy obszar terytorialny. W średniowieczu w jego skład wchodziły oprócz Czech właściwych także Morawy, Śląsk oraz Łużyce Górne i Dolne, a okresowo również Brandenburgia i Palatynat Czeski.

Twórcą i głównym architektem idei Korony Królestwa Czech był jeden z najwybitniejszych monarchów zasiadających na praskim tronie – cesarz Karol IV Luksemburski. To właśnie za jego panowania, 2 lutego 1359 r., Namysłów wraz z przynależnym okręgiem stał się bezpośrednią własnością królewską. W orbicie wpływów czeskich znajdował się jednak już wcześniej – od około trzech dekad – a administracyjnie wchodził w skład księstwa wrocławskiego, pozostającego pod zwierzchnictwem czeskich monarchów od 1335 r.

W okresie rządów Karola IV ukształtowały się najważniejsze elementy średniowiecznego miasta. Rozpoczęto budowę murów obronnych, rozwijano zamek, a także podejmowano prace nad ratuszem. Sam monarcha kilkukrotnie przebywał w Namysłowie – po raz pierwszy być może już w listopadzie 1348 r., w związku z politycznymi ustaleniami po pokoju zawartym z Kazimierzem III Wielkim – a następnie co najmniej czterokrotnie w latach 1356, 1359, 1364 i 1374.

Zdecydowanie mniej stabilne okazały się rządy jego następców – Wacława IV i Zygmunta Luksemburskiego. Był to czas narastających napięć wewnętrznych, których najważniejszym wyrazem stały się wojny husyckie. Oddziały husyckie docierały również w okolice Namysłowa, kilkukrotnie oblegając miasto, jednak bez powodzenia.

Szczęście nie opuszczało grodu nad Widawą także w kolejnych stuleciach, mimo że Śląsk pozostawał areną licznych konfliktów dynastycznych – zarówno w okresie zmagań Jagiellonów, jak i lokalnych władców z Czech i Węgier (Jerzy z Podiebradów, Maciej Korwin). Przełom nastąpił dopiero w 1632 r., w realiach wojny trzydziestoletniej.

W epoce nowożytnej okazało się, że nawet wielokrotnie modernizowane mury ceglane i nawodniona fosa nie stanowią już wystarczającej ochrony wobec artylerii i broni palnej. W czasie wojny trzydziestoletniej (1618–1648) przez Śląsk przetaczały się armie katolickie i protestanckie – wspierające Habsburgów, którzy od 1526 r. panowali nad krajami Korony Świętego Wacława. Pod Namysłowem pojawiali się Szwedzi i Sasi, a także wspierające cesarza Ferdynanda II oddziały lisowczyków. Miasto wielokrotnie przechodziło z rąk do rąk, każdorazowo obciążane kontrybucjami.

Warto pamiętać, że w tym okresie Namysłów był miastem w dużej mierze protestanckim, dlatego sympatie części mieszkańców kierowały się raczej ku wojskom szwedzkim i ich sojusznikom niż ku katolickiemu cesarzowi.

O reformacji należy wspomnieć osobno. Już osiem lat po wystąpieniu Marcina Lutra, czyli w 1525 r., rada miejska Namysłowa przyjęła jego nauczanie. W kościele św. Piotra i Pawła zaczęto głosić kazania luterańskie, a edukacja miejska została podporządkowana nowym ideom religijnym. Choć pierwszy luterański proboszcz – Thomas Rieger, rodowity Namysłowianin – objął parafię dopiero po śmierci katolickiego poprzednika w 1545 r., proces zmian był już nieodwracalny. Nie zatrzymała go nawet późniejsza rekatolicyzacja przeprowadzona przez urzędników cesarskich w drugiej połowie XVII wieku.

W granicach Korony Królestwa Czech Namysłów pozostawał do 28 lipca 1742 r., kiedy to – w wyniku pokoju kończącego I wojnę śląską – większość Śląska przeszła pod panowanie Prus Fryderyka II Wielkiego. Wojska pruskie zajęły miasto już rok wcześniej, po kapitulacji cesarskiej załogi zamku w lutym 1741 r., zagrożonej jego wysadzeniem.

Loading

Podobne wpisy

Dodaj komentarz