Wędrując śladami cmentarzy #1
Przełom października i listopada to moment nieodłącznie związany z cmentarzami. W tym momencie powszechnie odwiedzamy miejsca pochówku naszych bliskich i znajomych, porządkując je w obliczu uroczystości Wszystkich Świętych oraz Zaduszek.
Być może sami o tym nie wiemy, ale odwiedzając cmentarze uprawiamy nieświadomie coraz popularniejszą również w Polsce turystykę cmentarną. Nic w tym złego! Normalną rzeczą jest to, że naszą uwagę przykuwają zabytkowe grobowce, interesujące artystycznie nagrobki, jak również miejsca pochówku osób powszechnie znanych. Ciekawość wiedzie nam również w miejsca, w których nekropolie znajdowały się niegdyś, a obecnie opanowane są przez zieleń lub przykryte brukiem.
Cmentarze towarzyszą człowiekowi niemal od zawsze. Swoich zmarłych grzebali już z wykorzystaniem pewnego ceremoniału neandertalczycy. Znaleziska z jaskini Szanidar w Iraku pochodzą sprzed niemal 50 tysięcy lat! Czynili to oczywiście również przedstawiciele wielkich starożytnych cywilizacji – Egipcjanie, Chińczycy, Grecy i Rzymianie. Na ziemiach polskich pochówki intencjonalne miały miejsce już w schyłkowej fazie paleolitu (około 10 tysięcy lat temu). Wśród najstarszych znanych archeologom miejsc pochówkowych w gminie Namysłów szczególnie warte wspomnienia są dwa. Pierwsze, to kurhany w Lesie Miłocickim (na zachód od Brzozowca i Mikowic, datowane na lata 1600-1100 p.n.e.). Z kolei drugie, to cmentarzysko w Kowalowicach, na którym odkryto urnę twarzową, charakterystyczną dla kultury pomorskiej (700–200 p.n.e.). W granicach naszego miasta funkcjonowały niegdyś starożytne nekropolie, związane głównie z kulturą łużycką (1300–400 p.n.e.). Odnaleziono je m. in. przy zachodniej granicy miasta (poniżej nasypu kolejowego, na tzw. „Osiedlu Kwiatowym” przy ulicach Wincentego Witosa oraz Zielonej.
W okresie średniowiecza cmentarze lokowano wokół budowanych w większości miejscowości kościołów. Otoczona cmentarzem była miejska fara, nosząca wezwanie św. Apostołów Piotra i Pawła, po czym pamiątką jest mur, wzniesiony w roku 1713. Nekropolia znajdowała się również przy świątyni franciszkanów (w miejscu gdzie obecnie wznosi się kamienica przy ul. Bolesława Chrobrego 18). Powstała ona zapewne w momencie, gdy przepełnione zostały kościelne krypty, służące jako miejsce pochówku zakonników już od końca XII wieku. Przykościelne cmentarze powstawały wówczas również we wsiach, posiadających własne świątynie parafialne lub filialne, m. in. Baldwinowicach, Rychnowie, Smogorzowie, Starym Mieście oraz Ziemiełowicach. Reformacja, która dotarła do Namysłowa bardzo wcześnie, bo już w roku 1525, wpłynęła na rozwój sztuki nagrobnej, określanej mianem sepulkralnej.
Na obszarze ziemi namysłowskiej niemal wszystkie świątynie przejęli wyznawcy doktryny Marcina Lutra, co znalazło oddźwięk również w twórczości artystycznej. W prezbiterium kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła zachowało się zabytkowe XVI-wieczne epitafium (zwandalizowane w roku 1892 przez rajcę miejskiego, czemu warto poświęcić osobny artykuł). W jednej z bocznych naw znaleźć można z kolei płytę nagrobną niewiasty z rodu Warkocz, powstałą na początku wieku XVII. Wobec braku zachowanych zabytkowych nagrobków, to właśnie zabytkowe epitafia, płyty nagrobne oraz pozostałe dzieła sztuki cmentarnej (jak np. drewniana tarcza herbowa Joachima von Näfe – pana na Kowalowicach i Objaździe), są dla współczesnych odbiorców świadectwem pamięci o zmarłych bliskich, wyrażanej przez dawnych mieszkańców naszej „Małej Ojczyzny”.
Autor fotografii nagłówkowej: Tomasz Kin.
![]()
