Pokój, a raczej Carlsruhe, gdyż dzisiejszy opis dotyczy czasów, gdy właśnie taką nazwę nosiła ta miejscowość w powiecie namysłowskim. Przedstawiamy Państwu drugą część jego interesującej historii. Część pierwszą znajdziecie również na stronie „Kocham Opole i Opolskie”.
Ta niewielka dziś miejscowość, znajdująca się zaledwie 30 minut jazdy samochodem od Opola, jest niezwykła, nie tylko ze względu na swoje położenia, ale i przebogatą historię.
W piątkowe popołudnie prezentujemy Wam trzeci fragment relacji wspomnieniowej pt. „Mit dem Volkssturm zurück nach Namslau”, pozostawionej przez sędziego Wenera Partheila – mieszkańca Namysłowa do września 1945 r.
Tradycyjnie ostatni czwartek przed wielkim postem świętuje się jako tzw. „tłusty czwartek”. Tego dnia masowo objadamy się pączkami i faworkami (chrustami), wypiekanymi własnoręcznie lub też zakupywanymi w lokalnych piekarniach, cukierniach czy sklepach spożywczych.
W dzisiejszy wieczór chcielibyśmy Państwu zaprezentować drugi fragment relacji wspomnieniowej pt. „Mit dem Volkssturm zurück nach Namslau”, pozostawionej przez sędziego Wenera Partheila – mieszkańca Namysłowa do września 1945 r.
Na stronie internetowej, prowadzonej przez powstałe w 1956 r. Namslauer Heimatfreunde – stowarzyszenie dawnych namysłowian, znajduje się wiele interesujących materiałów, nieprezentowanych do tej pory polskiemu czytelnikowi.
Zapraszamy na pierwszą odsłonę RetroKnajpingu, czyli historycznych wędrówek śladem namysłowskich lokali. W gościnnym wnętrzu klubu Retro przy ul. Partyzantów 1 poznawać będziemy dzieje dawnych hoteli, gospód, restauracji, cukierni…
Prezentujemy dziś wstęp do historii, którą poznawać będziecie razem z nami przez najbliższe tygodnie. Opowieść snuta będzie przez sędziego Wernera Partheila, mieszkającego w Namysłowie do 10 września 1945 r.
Ludność ziemi namysłowskiej to mozaika osób o różnym pochodzeniu. Są wśród nas przybysze (oraz ich potomkowie) z dawnych Kresów Wschodnich II RP, a także różnych regionów historycznych Polski.